Aktualności

Kolejna starsza osoba nie dała się oszukać „na wnuczka”

Data publikacji 02.10.2014

84 – letnia pani jest mieszkanką Wrocławia. Sprawcy próbowali ją oszukać i wyłudzić 10 tys. złotych znaną już chyba wszystkim metodą „na wnuczka”. Na szczęście pokrzywdzona w porę wyczuła „PODSTĘP”. O żadnym przekazaniu pieniędzy nie było mowy. O zdarzeniu kobieta powiadomiła Policję. Mimo, że niemal każdego dnia w Polsce kolejna osoba pada ofiarą oszustów, to kolejny już przykład, gdzie potencjalni pokrzywdzeni na dają się nabrać.

Do zdarzenia doszło 1 października 2014 r. Przed południem do 84 – letniej mieszkanki Wrocławia zadzwoniła inna kobieta, która podszywając się za bratanicę pokrzywdzonej i oszukując ją, próbowała wyłudzić pieniądze w kwocie 10 tys. złotych. Pieniądze miały być przelane na wskazane konto.

Starsza pani w porę wyczuła podstęp. O żadnym przekazaniu pieniędzy nie było więc mowy. Powiadomiła ona natomiast o swoich podejrzeniach Policję. To już kolejna wrocławianka, która nie dała się oszukać przestępcom. Mimo, że niemal każdego dnia w Polsce kolejna osoba pada ofiarą oszustów, to coraz częściej też, dzięki informacjom i ostrzeżeniom przekazywanym m.in. przez Policję, potencjalni pokrzywdzeni na terenie kraju, we Wrocławiu, czy na Dolnym Śląsku, nie dają się nabrać.

Przypadki takie można już mnożyć. Tylko w ostatnich dniach:

·Starsza pani, mieszkanka Lubina nie dała się nabrać fałszywej „córce”, która dzwoniąc na telefon stacjonarny, poinformowała ją o wypadku drogowym, w którym uczestniczyła. Jak twierdziła oszustka, potrzebowała natychmiast 80 tys. złotych na pokrycie kosztów związanych z wypadkiem.

·O próbie oszustwa i wyłudzenia pieniędzy zorientowała się w porę 74 – letnia mieszkanka Legnicy, do której także zadzwoniła fałszywa „córka” informując, że pilnie potrzebuje pieniędzy. Starsza pani sprawdziła tę informację, dzwoniąc do faktycznej córki.

·Do innej, 84 – letniej mieszkanki Legnicy zadzwoniła natomiast fałszywa „synowa”. Też twierdziła, że pilnie potrzebuje pieniędzy. Pokrzywdzona po zadaniu kobiecie kilku pytań, zorientowała się, że rozmówczyni to oszustka.

·W Jeleniej Górze, do 68 – latka zadzwonił fałszywy krewny informując, że brał udział w wypadku i potrzebuje 35 tys. złotych na wpłatę kaucji. Sprawca z podobną prośbą, jako rzekomy krewny, zadzwonił też do 94 – letniej kobiety. Oboje pokrzywdzeni wyczuli w porę oszustwo.

Aby nie paść ofiarą oszustwa i kradzieży, pamiętajmy - w kontaktach z osobami obcymi, stosujmy zasadę ograniczonego zaufania

Nie reagujmy pochopnie na hasło: syn, wnuczek, siostrzenica potrzebują pomocy, gdy tylko usłyszymy głos w słuchawce. Sprawdźmy informacje w rodzinie, a gdy mamy podejrzenia, co do przestępczego działania osoby, powinniśmy o zdarzeniu powiadomić policję. Pamiętajmy, że sami również możemy zweryfikować dzwoniącego. Warto zadzwonić bezpośrednio do tych osób i sprawdzić. W większości przypadków mamy numer telefonu do syna, córki czy wnuczka. Nie bójmy się do nich zadzwonić i ustalić, czy przedstawiona sytuacja ma miejsce. Lepiej wykonać jeden telefon więcej, niż stracić swoje oszczędności i przekazać je przestępcom. W trakcie rozmowy z podającym się za syna, wnuczka zapytajmy o szczegóły, które znane są tylko nam i członkom rodziny. Jeżeli będzie to członek naszej rodziny, na pewno nam odpowie. W przypadku, gdy to my podsuniemy odpowiedzi dzwoniącemu na zadane pytania możemy przypuszczać, że są to oszuści. Nawet, gdy osoba podaje się za policjanta warto zapytać, z jakiej jest jednostki. Po zakończeniu rozmowy również możemy to sprawdzić dzwoniąc i informując o tym zdarzeniu naszego dzielnicowego.

Co zrobić, aby nie paść ofiarą oszustów?

·nigdy nie przekazuj pieniędzy osobom, których nie znasz,

·nie ufaj osobom, które telefonicznie podają się za krewnych lub ich przyjaciół i proszą o gotówkę,

·zanim przekażesz pieniądze, potwierdź u rodziny, czy nasz syn, wnuk, kuzyn itp. rzeczywiście ma kłopoty,

·gdy ktoś dzwoni w takiej sprawie i pojawia się jakiekolwiek podejrzenie, że to może być oszustwo, koniecznie powiadom policję - telefon 997,

·jeśli, ktoś zapuka do naszych drzwi, przedstawiając się za pracownika jakiejś instytucji, zanim go wpuścimy, potwierdźmy to, dzwoniąc np. do tej instytucji lub prosząc o okazanie odpowiedniego dokumentu,

·możemy również umówić się z nim na inny termin, zapewniając sobie w tym okresie obecność w naszym domu jeszcze kogoś innego z członków rodziny,

·nie zawierajmy umów zanim się z nimi dokładnie nie zapoznamy,

·pamiętajmy, że od zawartej umowy możemy odstąpić w terminie 10 dni.


st. asp. Paweł Petrykowski